Uwielbiam śniadania! Dają mi nie tylko dużo siły, ale też pozytywnie nastrajają na cały dzień. Zaczynając przygodę z dietą roślinną lub po prostu, nie mając czasu na szukanie nowych przepisów, daję Wam 3 sprawdzone sposoby na magiczne wegańskie jedzonko o poranku.

Lubię sobie usiąść przy stole z kawą i moją wypasioną czekoladową owsianką by chwilę wyciszyć się przed nadchodzącym dniem. Tym razem, nie będę pisała o owsiankowych fanaberiach (tutaj znajdziecie przepisy na różne wersje owsianki), a zajmiemy się kolorowymi i mega pysznymi alternatywami. Mega sycące, szybkie i zdrowe śniadania - idealne w ramach posiłku przed lub po treningu.

Kruche gofry a'la Rafał

Bez cienia wątpliwości mogę przyznać, że Rafał robi najlepsze gofry na świecie. Podjęłam się wyzwania przerobienia jego przepisu tak, aby był on w pełni wegański. Po kilku eksperymentach, mogę już opublikować przepis na kruche i słodziutkie gofry wegańskie.

Składniki

6-8 gofrów (w zależności od wielkości)

  • 1 szklanka - mąka pszenna (pełnoziarnista lub orkiszowa)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej (kukurydzianej)
  • 1 szklanka napoju roślinnego (u mnie owsiane)
  • 2 łyżki erytrytolu
  • odrobina soku z cytryny
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka cukru wanilinowego
  • laska wanilii lub aromat
  • 1 łyżeczka cynamonu

Przygotowanie:

Do miski wrzucamy wszystkie suche składniki - pozostałe mokre łączymy w drugiej. Powoli suche składniki wrzucamy do mokrych - cały czas mieszając. Na samym końcu dodajemy wanilię oraz cynamon.

Pamiętajmy by MOCNO nagrzać gofrownicę, a przy rozprowadzaniu ciasta nie było ono zbyt gęste - jeśli będzie zbyt ciągnące się, musimy dodać więcej napoju roślinnego lub odrobiny wody gazowanej.

Gofry robimy około 3-5 min w zależności od gofrownicy. Rafał zawsze odwraca jest po kilku minutach na drugą stronę i mam wrażenie, że to dodatkowo wpływa na ich chrupkość.

Podawać z bitą śmietaną, dżemem, masłem orzechowym, cukrem pudrem, owockami ... wszystkim, co nam się wymarzy :-)

Kokosowe racuchy z bajki mojej Mamy

Zawsze, gdy odwiedzam moich rodziców, Mama robi "coś" z niczego. Czasami zastanawiam się jak to możliwe, że tyle przepysznych rzeczy wychodzi (dosłownie) z niczego i to całkowicie bez przepisu. Tak mi racuchy zasmakowały, że wspólnie ustaliłyśmy przepis na niebiańskie lekkie racuszki kokosowe ...

Składniki

2 porcje

  • 1 szklanka mąki pełnoziarnistej
  • 10g mokrych drożdży
  • 1 banan
  • 3 jabłka
  • 1 szklanka napoju roślinnego (kokosowe)
  • 1 łyżeczka erytrytolu
  • 0.5 szklanki wiórków kokosowych
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli
  • olej do smażenia

Dodatki:

  • jogurt (np. kokosowy, sojowy)
  • poziomki / truskawki / maliny

Przygotowanie:

Klasycznie, wszystkie suche składniki wrzucamy do miski. Do całości dodajemy mokre drożdże (pokruszone), erytrytol i sól. Do szklanki z napojem roślinnym dodajemy sok z cytryny, mieszamy trzepaczką. Blendujemy banana z płynami. Wlewamy do suchych składników.

Odstawiamy ciasto na około 15-20 minut.

Obieramy jabłka i ścieramy na tarce na dużych oczkach lub kroimy w talarki. Każdy ma swoje preferencje :) Dodajemy jabłuszka do masy i zostawiamy na około 10 minut.

Rozgrzewamy olej na patelni, robimy placuszki z masy i smażymy - ok 2-3 minut na każdej ze stron, muszą się przyrumienić. Podawać z ulubionymi dodatkami.

Puszysty czekoladowy omlet w 5 minut!

Odkrycie roku 2020. Początkowo podchodziłam sceptycznie do tego eksperymentu, ale po kilku próbach, mogę z lekkim sercem stwierdzić, że opatentowałam przepis na niebo w gębie!

Składniki

1 porcja (jeden  omlet)

  • 50g mąki (pełnoziarnistej, orkiszowej lub pszennej)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka budyniu w proszku (używam czekoladowego)
  • 2 łyżeczki erytrytolu (lub dowolnego słodzidła)
  • aromat waniliowy (lub cukier wanilinowy)
  • 120 ml napoju roślinnego (używam owsianego)
  • 50 ml wody gazowanej (!)
  • olej (na patelnię)

Dodatki:

  • masło orzechowe
  • dżem
  • jogurt (np. kokosowy, sojowy)
  • miód
  • owoce: banan, maliny ...

Przygotowanie:

Wrzucamy suche składniki do miski. Mieszamy. W szklance mieszam wodę z napojem roślinnym oraz ekstraktem. Wlewam do suchych składników i mieszam trzepaczką. Zostawiam masę na około 5 minut. Masa jest dość płynna, nie powinna mieć grudek. Dzięki wodzie gazowanej uzyskamy pożądaną puszystość.

W międzyczasie rozgrzewam patelnię i wylewam troszkę oleju. Rozprowadzam całość poprzez ręcznik papierowy. Gdy patelnia jest gorąca, zmniejszam ogień i wylewam masę. Przykrywam pokrywką. Czekam około 2-3 minut. Gdy widzę, że spod omletu wydobywa się już lekki dym (hehe), a górna część jest w miarę sucha, pokryta pęcherzykami powietrza - przewracam omlet na drugą stronę. Kolejna minutka, może dwie maks. Gotowe!

PS. Pycha też na zimno :-)

Mam nadzieję, że śniadaniowy post Wam się spodobał! Smacznego!

M.