VEJA CONDOR 3 [test butów asfaltowych]
Lubię rozwiązania nieszablonowe i unikatowe. Kiedy otrzymałam buty marki VEJA na testy, miałam w głowie całkowite TABULA RASA. Pustka, zero opinii i zero oczekiwań. Zobaczcie, co biegaczka górska wyciągnęła z asfaltowych treningów w VEJA Condor 3.
Zanim przejdziemy do "testowanego mięsa" i opowiem Wam o moich kilometrach w VEJA Condor 3, kilka słów o samej marce. VEJA to francuska marka, która od lat łączy ekologię, etykę i minimalistyczny design. Tworzą buty z materiałów z recyklingu, dbają o przejrzystą produkcję i pokazują, że można robić rzeczy odpowiedzialnie – bez rezygnacji z jakości czy wygody. Lubię sobą reprezentować dany produkt, który ma z założenia być wytrzymały, wygodny oraz odciskać jak najmniejsze piętno ekologiczne ze względu na swoje istnienie (=produkcję). Fajnie się te buty zapowiadają!
Z takim podejściem wchodzą też na asfalt – z butem, który ma być nie tylko dobry do biegania, ale i maksymalnie obojętny dla natury.
Pierwsze wrażenia biegaczki górskiej
Jako osoba, która większość czasu spędza na szlakach, potrzebuję czasem wyjść na asfalt, spokojnie poturlać nogami, bez myśli o tempie. A czasami szukam pobudzenia. Liczy się dla mnie komfort, amortyzacja i to, żeby but dawał poczucie lekkości bez agresywnego charakteru. Nie potrzebuję żadnych startówek.
I wiecie co? Condor 3 to taki but, który mówi: „ej, ślicznie wyglądamy, razem co? :D Spokojnie, mamy czas, pobiegnijmy razem”. Nie wyrywa do przodu, nie zmusza do szarpania tempa, ale daje miękkość i stabilność, której szukam między wymagającymi treningami w górach.
Technologie i detale techniczne
Choć VEJA kojarzy się głównie z miejskimi sneakersami, Condor 3 to pełnoprawny but biegowy – stworzony z myślą o tych, którzy chcą biegać świadomie i wygodnie.
- Waga: 283 g (rozm. EU 40) – to nie jest lekki zawodnik, ale w codziennych spokojnych kilometrach nie przeszkadza. Co więcej, normalnie wybieram rozmiar 40.5 lub 41 - tutaj 40 jest perfekcyjne.
- Drop: 37 mm w pięcie i 29 mm w przedniej części stopy, co daje drop 8 mm – klasyka dla buta treningowego.
- Rodzaj: neutralny but asfaltowy, idealny na spokojne wybiegania i regeneracyjne treningi.
Cholewka została wykonana w 100% z recyklingu poliestru, z dodatkowymi panelami TPU dla lepszego trzymania stopy. W pięcie zastosowano wstawkę z oleju rycynowego, która stabilizuje i chroni przed obtarciami. Cienkie, lekkie sznurówki (także z recyklingu) i język zintegrowany z wewnętrznym "butem" sprawiają, że nic się nie przesuwa i nie uwiera.
Podeszwa środkowa to mieszanka ekologicznego materiału EVA (43% na bazie trzciny cukrowej) i 27% kauczuku amazońskiego. Przyjemnie miękki krok – bez uczucia „twardej deski”, które często towarzyszy ekologicznym piankom.
Podeszwa zewnętrzna również zawiera 27% kauczuku amazońskiego i zapewnia przyczepność na asfalcie – nawet gdy zrobi się mokro.
(Dane techniczne zebrane ze strony producenta)
Jak mi się biega w VEJA Condor 3?
- Komfort z biegu:
Całkiem miękki jak na but „eko”. Pierwsze kilometry nie powodują uczucia sztywnej pianki – pod stopą jest sprężyście. Przy spokojnym tempie amortyzacja daje poczucie ochrony i wygody, zwłaszcza na dłuższym klepaniu kilometrów w tlenie. To but, w którym możesz biegać i potem bez skrępowania przewietrzyć je sowicie, a następnie wybrać się na miasto – pod względem komfortu to połączenie lifestyle’u i treningu. Jak to się mówi? Wyglądają CHICK! - Przesuwanie się stopy:
Dzięki cholewce z recyklingowego mesh’u oraz dodatkowym panelom TPU stopa jest dobrze „otulona”. Szczerze? Nie ma mowy o luzach – pięta siedzi stabilnie, a wewnętrzny język eliminuje przesuwanie czy podwijanie się materiału. Nie trzeba też mocno dociskać sznurowadeł, żeby uzyskać pewne trzymanie. Ba, ani razu mi się nie odwiązały - a nigdy nie wiązałam ich na podwójny węzeł. - Dynamika i przetaczanie:
To nie jest model do szybkich tempówek czy interwałów – czuć, że to but raczej „cięższy”, zaprojektowany pod komfort. Przetaczanie stopy jest płynne, dzięki dużej powierzchni podeszwy, ale bez agresywnego „rockera” – bardziej naturalne i spokojne niż w typowych karbonowych rakietach. Idealny na easy, regenerację i dłuższe, wolniejsze treningi. - Sznurówki:
Cienkie, lekkie i wykonane w 100% z recyklingowanego poliestru – przypominają te z butów startowych. Trzymają węzeł bardzo dobrze, nie luzują się podczas biegu. Dzięki temu nie ma potrzeby poprawiania ich po kilku kilometrach, a całość sprawia wrażenie dopracowanej konstrukcji.
Podsumowanie
Wiecie co, VEJA Condor 3 to but, który nawet nie próbuje być najszybszym na rynku – i w sumie, bardzo dobrze. To model stworzony do spokojnych kilometrów, regeneracyjnych wybiegań i po prostu "bycia sobie" po asfalcie. Pod stopą czuć miękką, przyjazną amortyzację, a cholewka otula stopę na tyle dobrze, że nic się nie przesuwa nawet podczas dłuższego biegu. Przetaczanie stopy jest płynne i naturalne, bez agresywnego rockera, więc nie wymusza tempa, tylko pozwala biec w swoim rytmie. Kompletnie nie jest to but startowy do szybkich jednostek.
Biorąc pod uwagę, że na ten moment kompletnie nie potrzebuję buta szybkiego - bardzo doceniam wygodę i amortyzację Condor 3. Przyda mi się na te regeneracyjne tleny, ale i na rytmy - bo nie ścigam się tutaj z czasem, a chcę czuć się pewnie by móc zadbać o tempo.
Reasumując, ciekawe doświadczenie mieć na stopach VEJA jako but treningowy na asfalt i mogę go polecić nie tylko zwolennikom biegów górskich :)
Best, M.
[testy przeprowadzone dla @VEJA oraz @CRAGSTORE @CRAGMAGAZINE ]